The Antagonist The Void: Zapach, Który Pachnie Benzyną i Prochem
- 6 min read
- 5 sections
- Updated
Większość perfum tworzy się po to, by je lubiano. The Antagonist The Void tworzy się po to, by rozpoznano go z drugiego końca pomieszczenia, przez kogoś, kto o to nie prosił.
Twierdzenie, które sprowadza tu wszystkich, jest prawdziwe, z zastrzeżeniem: benzyna jest prawdziwa, trwa około dwudziestu minut, a to, co ją zastępuje, jest dziwniejsze niż samo paliwo.

Rozlanie, ogień, popiół
Pierwsze pryśnięcie ląduje słodko, zanim wyląduje brudno. Ta słodycz to uczciwa część: prawdziwa benzyna pachnie słodko głównie za sprawą benzenu i pokrewnych związków aromatycznych, a perfumeria zachowuje dreszcz, odrzucając chemię. Pod spodem proch pojawia się jako zapalona zapałka, nie wystrzelona broń. Siarka, gorący metal, przypalony papier.
Przez pierwsze dziesięć minut naprawdę pachnie jak stacja benzynowa w najgorszym momencie kłótni.
Potem paliwo się wypala, a pomieszczenie przejmuje coś bardziej zielonego. Akord konopny odbierany jest jako ziemisty, kwaśno-ziołowy i pieprzny nad węglem, suchy i bardziej sadzowy niż dym drzewny. To odcinek, którego nikt nie cytuje, i najciekawsza godzina noszenia.
Zakończenie to zwrot akcji. Popiół, guma i powietrze piwnicy: wilgotny beton, kurz na półce. Potem przez to przebijają się kadzidło i mirra. Po sześciu godzinach The Void nie pachnie już jak garaż. Pachnie jak kościół, który spłonął i nie został jeszcze uprzątnięty.
Czy naprawdę pachnie benzyną?
Częściowo, i krótko. Przez pierwsze dziesięć do dwudziestu minut, tak, przekonująco, i jeśli to jest cały powód, dla którego tu jesteś, dostaniesz to, po co przyszedłeś.
Potem opis przestaje być trafny. To, co ludzie wciąż nazywają benzyną w drugiej godzinie, to tak naprawdę węgiel i guma, mineralne i zimne, a nie lotne. Paliwo jest drzwiami wejściowymi, i niemal nikt w komentarzach przez nie nie przeszedł.
What a band cannot tell you is which version of it you will get.
Gdzie faktycznie można go nosić
Od mniej więcej drugiej godziny, w zimną pogodę, przy jednym pryśnięciu, tak. Odbierany jest jako niezwykle ciemny zapach dymu i kadzidła, klasyfikowany jako drogi i dziwny.
Przed drugą godziną, nie. Nie open-space, który chce bezpiecznych do biura zapachów unisex, które polecamy. Nie taksówka, nie samolot, nie restauracja, gdzie siarka i benzyna stają naprzeciw jedzenia i przegrywają. Każdy w zasięgu rozmowy jest w środku niego, nie w pobliżu.
Aplikuj godzinę przed wyjściem, jedno pryśnięcie na klatkę piersiową pod płaszczem, i pozwól, by otwarcie odbyło się w domu, tam gdzie należy.
Liczby
Notujemy The Void na 8 do 10 godzin i Silny. Część, którą wyczują inni, trwa około sześciu godzin; ta, którą ty wyczuwasz, bliżej dziesięciu. Sucha skóra bierze dolną granicę.
Unisex, i nie w grzecznościowym, marketingowym sensie: bez kwiatowego centrum, bez słodyczy w strukturze. Dym, mineralny chłód i żywica odbierane są tak samo przez każdego.
Za dużo, albo za mało
Jeśli przemysłowy odbiór to za dużo, jego domowy krewny The Jester to łagodniejsza droga: skóra i tytoń z przebijającym się ciemnym owocem, zamykająca się na drewnie sandałowym, szafranie i przypalonym kadzidle. Znacznie bardziej noszalny przed południem.
Jeśli The Void to za mało, Toskovat Inexcusable Evil zamienia przemysł na obrażenie: proch i jod, krew i ozonowe minerały, zimniejsze i bardziej kliniczne tam, gdzie The Void jest brudny i ciepły. Rozkładamy go godzina po godzinie w zapachu, który pachnie wojną.
Żaden z nich nie jest perfumą do kupienia w ciemno. Dwadzieścia minut benzyny to albo dreszcz, albo pomyłka, i żaden opis nie rozstrzyga, czym będzie dla ciebie. Dekant rozstrzyga, gdy go mamy, a 50 ml, gdy nie mamy. Sprawdź The Void co jest dziś dostępne do nalania.
Wszystko z tego poradnika



Zostaw komentarz