
Toskovat Inexcusable Evil: zapach, który pachnie wojną
Zapach, który pachnie wojną
Większość perfum chce się podobać. Toskovat Inexcusable Evil chce być zrozumiany. Spryskujesz się nim i nie wita cię nic ładnego. Zostajesz wrzucony w sam środek czegoś strasznego: proch strzelniczy wiszący w powietrzu, zimny metaliczny smak krwi i pył budynku, który już nie stoi.
To nie są perfumy, które romantyzują konflikt. Nie ma tu filmowej chwały, bohaterstwa, muzyki narastającej w tle. To zapach wojny taki, jaki naprawdę jest, oraz ciszy, która następuje, gdy hałas ustaje. To jedna z najgłośniejszych premier we współczesnej perfumerii niszowej i w pełni zasługuje na tę reputację.
Jeśli słyszałeś szepty o „perfumach, które pachną jak pole bitwy", to właśnie one.
Kim jest Toskovat?
Aby zrozumieć ten zapach, trzeba zrozumieć ten dom perfumeryjny. Toskovat to nie dział marketingu z tablicą inspiracji. To pojedynczy, głęboko osobisty projekt prowadzony przez jego twórcę, Davida-Leva Jipę-Slivinschiego, działającego z Bukaresztu.
Według większości relacji David-Lev jest byłym studentem filmoznawstwa, który odszedł od scenopisarstwa w czasie pandemii i uznał, że to zapach, a nie ekran, jest medium zdolnym nieść jego historie. To pochodzenie ma znaczenie. Nie zaczyna od piramidy zapachowej ani listy ładnych akordów. Zaczyna od emocji lub wspomnienia, a potem pyta, jakie surowce naprawdę mogą sprawić, że je poczujesz.
Znaczenie nazwy
Nazwa pochodzi od słowiańskiego słowa „toska". Nie ma czystego angielskiego (ani polskiego) odpowiednika. Najbliższe określenie to głęboka, często bezprzyczynowa duchowa tęsknota, ból gdzieś pomiędzy nostalgią a udręką. Podobno rodzina Davida-Leva ma korzenie rosyjskie i ukraińskie, a to słowo znajduje się w emocjonalnym centrum wszystkiego, co tworzy ten dom.
Extraits de memoire, nie tylko extraits de parfum
Toskovat nie nazywa swoich prac „extrait de parfum". Każde wydanie określa mianem extrait de memoire, ekstraktu pamięci. Idea polega na tym, że nie są to abstrakcyjne, ładne rzeczy, lecz zabutelkowane wspomnienia, emocje i historie, często zapożyczone z życia innych ludzi. Gdy się to wie, Inexcusable Evil przestaje wyglądać na chwyt dla szoku, a zaczyna wyglądać na to, czym naprawdę jest: świadome, narracyjne dzieło sztuki.
Warto znać kontekst. Inexcusable Evil jest powszechnie odczytywany jako odpowiedź na wojnę w Ukrainie, pomyślany jako rodzaj protestu w formie zapachu. Logika jest brutalna i skuteczna: obraz wojny można przewinąć i zapomnieć w kilka sekund, ale zapachu noszonego na własnej skórze przez cały dzień nie da się zignorować.
Czym pachnie Inexcusable Evil
To podróż, i to niewygodna. Oto jak rozwija się na skórze.
Otwarcie: uderzenie
Nie ma tu łagodnego powitania. Głowa zapachu to proch strzelniczy oraz ostre, ozonowe, metaliczne powietrze, cierpkie i chemiczne, jak chwila tuż po eksplozji. Przez pierwsze kilka minut może wydawać się wręcz odpychający. To celowe. Masz się wzdrygnąć.
Serce: rana
Tu zapach staje się naprawdę wyjątkowy. Akord jodyny i krwi unosi się z niepokojącym, klinicznym realizmem, zapachem otwartej rany i środka odkażającego, który próbuje ją oczyścić. Wokół niego dom nakłada kolejne warstwy:
- Palone kwiaty - piękno uchwycone w zniszczeniu, przypalone, nie świeże
- Balsam kopaiwowy - żywiczne, lekko medyczne ciepło
- Nagarmotha (cypriol) - ciemny, dymny, niemal jak mokry popiół i ziemia
- Drewno gwajakowe - suchy, smolisty dym przewijający się przez cały akord
Po kilku godzinach dominują krew i kamień. Nie jeden recenzent opisywał, że pachnie to jak wykrwawianie się na betonie w otoczeniu wygiętego metalu. To celowo trzewiste.
Baza: następstwa
Potem dym się rozwiewa i zostaje żal przemieniony w minerał. Suchy finisz to mokry beton, deszcz na kamieniu (wilgoć przypominająca petrichor), kadzidło i drewno sandałowe. To zapach miasta po tym, jak wraca cisza, wilgotnego gruzu i pojedynczej nitki dymu. Ciężki, cichy i dziwnie piękny.
Jako kompozycja o mocy extrait jest intensywna i długotrwała. Otwarcie mocno projektuje przez wiele godzin, zanim opadnie w bliską skórze mgłę dymu, mokrego kamienia i kadzidła, która może trwać do następnego dnia.
Czy da się to nosić? Dla kogo jest ten zapach?
Bądźmy szczerzy, bo te perfumy tego wymagają. To nie zapach do biura. Nie jest to sygnatura na randkę, nie jest to zapach dla mas i nie jest to coś, co większość ludzi założy zwyczajnie we wtorek.
Jest głęboko polaryzujący i o to właśnie chodzi. Reakcja, jaką wywołuje, czy to fascynacja, dyskomfort, zachwyt czy odraza, nie jest wadą kompozycji. To cały jej cel. Jak film, o którym nie możesz przestać myśleć, albo obraz, który cię niepokoi, ma zostawić ślad w twoim postrzeganiu, a nie tylko na skórze.
Inexcusable Evil jest dla:
- Kolekcjonerów, którzy chcą prawdziwego konceptualnego punktu odniesienia w swojej garderobie
- Ciekawskich, których pociąga perfumeria jako sztuka, a nie dekoracja
- Każdego, kogo fascynuje hiperrealistyczny, narracyjny zapach i kto jest gotów dać się przez niego wyzwać
Jeśli chcesz czegoś, co po prostu ładnie pachnie, to nie jest to zapach dla ciebie, i nic w tym złego. Jeśli chcesz poczuć pełen ciężar tego, co potrafią perfumy, gdy odmawiają bycia dekoracyjnymi, niewiele jest rzeczy podobnych.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Inexcusable Evil nadaje się do codziennego noszenia?
Dla większości osób nie. To polaryzujący, koncepcyjny extrait, a nie zapach do biura czy na co dzień. Noś go, gdy chcesz usiąść z tym, co ma do powiedzenia, a nie wtedy, gdy musisz się wtopić w tło.
Jak długo się utrzymuje?
Ma moc extrait i utrzymuje się na skórze od 8 do 10 godzin, z mocnym sillage. Mocno projektuje przez pierwsze kilka godzin, a potem opada w bliską skórze mgłę dymu, mokrego kamienia i kadzidła, która może trwać do końca dnia.
Czy jest unisex?
Tak. Podobnie jak reszta domu, jest zbudowany jako koncepcyjna, bezpłciowa kompozycja, przeznaczona dla każdego, kogo pociąga narracyjna perfumeria, a nie dla konkretnej płci.
Jak go wypróbować
Zapach tak śmiały zasługuje na to, by poznać go na własnych warunkach, zanim zdecydujesz się na pełną butelkę. Właśnie do tego służy decant.
W Gouttes Rares każdy decant Toskovat jest ręcznie przelewany z oryginalnej butelki, więc czujesz prawdziwą kompozycję, nie domysł. Sugerujemy zacząć od małej ilości:
- 2ml - najrozsądniejszy pierwszy krok. Wystarczająco, by naprawdę go zrozumieć, zanim podejmiesz decyzję.
- 5ml - gdy już wiesz, że chcesz żyć z nim przez jakiś czas.
- 10ml - dla kolekcjonerów, którzy są pewni i chcą mieć go pod ręką.
Zacznij od 2ml. Noś go w pełni, więcej niż raz, i pozwól mu opowiedzieć całą swoją historię, zanim go ocenisz.
Możesz kupić decant Inexcusable Evil tutaj, odkryć resztę kolekcji decantów Toskovat, lub zanurzyć się w naszej szerszej gamie ultra-niszowych decantów perfum. Aby poznać więcej rumuńskiej perfumerii koncepcyjnej, przeczytaj nasz profil Adi Ale Van.
Inexcusable Evil nie prosi o to, by go lubić. Prosi o to, by go zrozumieć.


Zostaw komentarz
Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.