
Black Afgano vs Amouage Interlude: Który mroczny legendarny zapach zasługuje na ten szum?
Niewiele rywalizacji w mrocznej perfumerii wzbudza tyle emocji co debata black afgano vs interlude man. Z jednej strony stoi Nasomatto Black Afgano, kultowe dzieło z 2009 roku autorstwa Alessandro Gualtieriego, zbudowane wokół akordu haszyszu, który entuzjaści albo uwielbiają, albo odmawiają nosić po raz drugi. Z drugiej strony stoi linia Amouage Interlude, reprezentowana tutaj w swojej najbardziej skoncentrowanej formie: Interlude 53, ekstrakt z 2020 roku autorstwa perfumiarza Pierre'a Negrina, który bierze słynny dymny zamęt Interlude Man z 2012 roku i doszlifowuje go do formy gładszej i jeszcze mocniejszej.
Oba są drogie, oba są ogromne na skórze i oba karzą za zakupy w ciemno. Właśnie dlatego istnieją dekanty. Możesz przeżyć z każdym z nich przez 2ml, 5ml lub 10ml dekant, zanim zdecydujesz się na pełną butelkę, a to porównanie, poparte naszymi wewnętrznymi testami noszenia, powinno podpowiedzieć, po którą fiolkę sięgnąć jako pierwszą.
Podgląd
| Black Afgano | Interlude 53 | |
|---|---|---|
| Trwałość | 10-12 godzin | 10-12 godzin |
| Szlejf | Ogromny | Ogromny |
| Kluczowe nuty | Cannabis, green notes, davana, saffron, thyme | Oregano, pimento, bergamot, incense, amber |
| Charakter | Mroczny, żywiczny i posępny, ostry zielony akord haszyszu tonący w kadzidle i drewnie | Dymny, korzenny i majestatyczny, kontrolowany chaos kadzidła nad ciepłym bursztynem w sile ekstraktu |
| Najlepszy do | Zimnych wieczorów, mocnych deklaracji stylu, kolekcjonerów przyciąganych przez to, co dziwne i polaryzujące | Zimowych okazji oficjalnych, miłośników kadzidła, jednego pewnego siebie zapachu na całą noc |
Czym różnią się na skórze
Black Afgano otwiera się ostro i zielono. Akord cannabis nie pachnie samą rośliną, na co długoletni recenzenci nieustannie zwracają uwagę. Odczytuje się go raczej jako gęstą, żywiczną ciemność, bliższą kadzidłu z zadymionego pokoju niż samemu dymowi, przy czym davana nadaje syropowatą, lekko alkoholową poświatę, saffron dodaje skórzanego ciepła, a thyme utrzymuje zielony akcent w formie ziołowej, a nie świeżej. Z czasem zapach osiada w żywicach i ciemnym drewnie, a wielu użytkowników wyczuwa w bazie nuty kawy i tytoniu.
Interlude 53 otwiera się jaśniej, z bergamotą i pimento iskrzącymi nad charakterystycznym dla linii oregano, zanim zapach zanurza się w swój prawdziwy silnik: gęsty dym incense nad bogatą bazą amber. W porównaniu z oryginalnym Interlude Man, stężenie 53 procent wycisza oregano do szeptu i wygładza szorstkie, trzeszczące krawędzie, dzięki czemu słynny chaos wydaje się opanowany, a nie postrzępiony. Entuzjaści powszechnie opisują go jako ten sam rdzeń zapachowy, uczyniony gładszym, głębszym i bardziej maziowatym, a mimo to wciąż nie jest to zapach dla słabych.
Wydajność ich nie rozdzieli. W naszych testach noszenia oba notują 10-12 godzin trwałości przy Ogromnym szlejfie, a doniesienia społeczności o tym, że którykolwiek z tych zapachów utrzymuje się na ubraniach przez dni, są całkowicie wiarygodne. Tym, co je różni, jest temperament: Black Afgano emituje zielony, żywiczny cień, który dzieli opinie w pomieszczeniu, podczas gdy Interlude 53 emituje wypolerowany dym, który zazwyczaj zbiera komplementy. Konsensus na forach to potwierdza, linia Interlude jest chwalona znacznie bardziej konsekwentnie, podczas gdy Black Afgano dzieli opinie niemal idealnie po połowie.
Który wybrać?
Wybierz Black Afgano, jeśli chcesz zapachu, który wywołuje rozmowy. To bardziej niezwykła kompozycja i gdy zadziała z twoją skórą i gustem, nic innego nie zaspokoi tej samej potrzeby. Bądź jednak ze sobą szczery: to zapach typu kocham albo zostawiam, a nawet wielbiciele zalecają umiar, ponieważ więcej niż dwa lub trzy spryski mogą zmienić posępność w przytłaczającą intensywność. Nagradza chłodne powietrze, wieczorne noszenie i osobę, która lubi być pytana, co właściwie ma na sobie.
Wybierz Interlude 53, jeśli chcesz bezpieczniejszego arcydzieła. To bardziej dopracowany i bardziej konsekwentnie podziwiany z tej dwójki, monolit kadzidła i bursztynu, który odczytuje się jako luksusowy, a nie konfrontacyjny. Kosztuje więcej za ml niż większość rywali, co sprawia, że przetestowanie go w pierwszej kolejności jest jeszcze bardziej rozsądne, ale jako zimowy zapach charakterystyczny lub potęga na oficjalne okazje jest to łatwiejszy zapach do polecenia niemal każdemu, kto kocha dym.
Gdyby trzeba było wskazać jednego zwycięzcę, Interlude 53 zdobywa ten szum bardziej niezawodnie: dostarcza ten sam monstrualny występ, tracąc po drodze znacznie mniej użytkowników. Black Afgano to większy hazard z większą emocjonalną wygraną, gdy się sprawdzi. Ponieważ oba remisują pod względem trwałości i szlejfu w naszych danych, pozwól, aby 2ml każdego z nich rozstrzygnęło tę kwestię na twojej własnej skórze, zanim jakakolwiek pełna butelka wejdzie do gry.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Black Afgano naprawdę pachnie jak cannabis?
Nie dosłownie. Nuta cannabis odczytywana jest jako ostra, zielona, żywiczna ciemność, a nie zapach samej rośliny. Długoletni recenzenci opisują ją jako bliższą kadzidłu używanemu do maskowania dymu niż samemu dymowi, przy czym w bazie pojawiają się żywice, drewno, kawa i tytoń.
Czy Interlude 53 to to samo co Interlude Man?
Dzieli to samo DNA. Interlude 53 to wersja ekstrakt wydana w 2020 roku w stężeniu 53 procent. Łagodzi ona głośne oregano oryginału, pogłębia kadzidło, bursztyn i skórzane aspekty oraz nosi się gładziej, pozostając równie mocna.
Co trzyma się dłużej, Black Afgano czy Interlude 53?
W naszych wewnętrznych testach noszenia remisują. Oba notują 10-12 godzin trwałości przy Ogromnym szlejfie, więc każdy z nich przeniesie cię od rana do północy przy dwóch lub trzech spryskach. Stosuj oba z umiarem.
Czy powinienem wypróbować dekant przed zakupem pełnej butelki?
Tak, i to bardziej niż w przypadku niemal każdego innego zestawienia. Oba zapachy są drogie, niezwykle mocne i naprawdę polaryzujące. Dekant 2ml lub 5ml daje kilka pełnych noszeń na skórze, co jest jedynym wiarygodnym sposobem, by dowiedzieć się, czy je kochasz, czy tylko szanujesz.
Oceny trwałości i szlejfu pochodzą z naszych wewnętrznych testów noszenia.
Powiązane: Tryb bestii: zapachy nisowe o najsilniejszej projekcji · Najlepsze dekanty oud, uszeregowane według wydajności


Zostaw komentarz
Ta strona jest chroniona przez hCaptcha i obowiązują na niej Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi serwisu hCaptcha.